RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Wawel (page 68 of 80)

Odrodzenie.

Renesans pośród krużganków, w pysznych strojach i z kryzami?
Wskrzeszenie dawnej poezji, teatru i muzyki?
Nagły wybuch?
Odrodzenie po latach ciemnego niebytu?!

Nie!

Mój Renesans jest codzienny.
Nieprzemijający jest
I niezmienny…
Bo ja odradzam się w każdej chwili.
Jestem jak tęcza, co mieni się barwami.
(I tyle…)

A reszta od Was już zależy.
I Wy mi powiedzcie:
Czy chcecie tu zostać?
Przystanąć pragniecie przez chwilę?
Zachwycić chcecie się kolorem?
Albo Wasza wola: iść dalej inną drogą?

Zdecydujcie!
Bo ja w tym niestety, pomóc Wam nie mogę…

Gdy zajedzie Pan do Dworu.

Zawżdy wtenczas się otworzy.
Brama jedna wielka z drewna.
Okuciami stalowymi wnet zaskrzypi.
I nie oprze się dźwiękowi:
Ani serce
Ani rozum…
I nie ujdzie plamom na honorze,
(Skala herb swój!)
Ten co zwątpi.
I niech szable wzniosą Waszmościowie!
Niechaj „Vivat” zawżdy krzyczą!
Byle tylko nie minęło:
Czasów świetnych Rzeczypospolitej…
W duszy Naszej to wspomnienie!

Kwiaty na moście.

Przypominają o tym, czego nam brak.
Ich ułożenie też nie jest bez znaczenia.
Nikt jednak już nie umie go odczytać.
Skupiamy się więc na pamiętaniu.
Szczególnie o tych, którzy mostem nie przeszli…

Chwała Bojownikom z Żydowskiego Getta.

Chwała Bohaterskim Powstańcom z Żydowskiego Getta w Warszawie.
Cześć Pamięci Ofiar hitlerowskich zbrodni.
I niech to się nigdy więcej nie powtórzy!

Nie rozumiem tych obecnych „buntów”.

Kiedy miałem naście lat, to z serca popierałem Wałęsę i „Solidarność”,
Przez pewien czas należałem też do młodzieżówki KPN.
(kto dziś pamięta, czym była KPN? 🙂
Bo wtedy trzeba było wyjaśnić „panom” komunistom,
co o nich myślimy!
Aż nastał 1989. rok i Polska odzyskała Niepodległość.
A później przystąpiła do NATO.
I w 2004. roku wstąpiła do Unii Europejskiej.
I myślałem, że to już koniec…

CZYTAJ DALEJ

Serce.

Jeśli chodzi o uczucia, to jest wspaniałe!
Jeśli zaś idzie o biologię, to jest przerażające:
Cały czas w ruchu,
Cały czas trzyma nas w niepewności…
(Wszak: nie znacie dnia, ani godziny…)

No i jeszcze ta druga moja pretensja Pana Boga:
Dlaczego nie mamy w sobie dwóch serc?
Jednego w zapasie?

A może tu znowu chodzi o uczucia,
Jak w tej znanej, biesiadnej piosneczce:
„Ty i ja – serca dwa…”
🙂

Niestety nie.

Usłyszysz to w sklepie,
Kiedy nie masz pieniędzy.
Usłyszysz to od dziewczyny,
Kiedy się nie spodobasz.
Usłyszysz to w urzędzie,
Gdy nie sprostasz regułom.

Nie myśl jednak,
Że to coś może znaczyć.
Bo często jest tak,
że będąc sobą nie spełniamy czyichś oczekiwań…
🙂

O związkach partnerskich.

Jeśli nie możesz Komuś czegoś dać,
To świadczy to tylko o tym,
Że możesz dać Komuś Innemu coś innego…
🙂

Wiosna.

Wzniosła się nad rzeką.
I rzeka przybrała.
A jej zdrowy nurt pełen był wirów.
A wiry niosły strach.
(Nawet dla tych, którzy przyglądali im się z mostów),

CZYTAJ DALEJ

Gdy Orły szybują wysoko.

To zawsze ktoś zostaje na Ziemi.
Ktoś zasypuje, co zasypać należy.
I nie liczy się czas.
Nie liczą się godziny…
Bo Orły tego nie widzą.
Orły po prostu szybują.
Rozpościerają skrzydła
I lecą…
A z Ich czystych okien nie widać niczego,
Szczególnie tego, co zasłonić mogłoby niebo…
I nieważne jest to, że czyjaś doba jest dłuższa.
Nieważne, że czyjś oddech przyspiesza…
Orłów perspektywa jest prosta:
Dla Nich liczy się efekt,
Dla Nich ważny jest rezultat.
I SŁUSZNIE!
Lecz przecież Orły są po szkołach:
One dobrze wiedzą,
że nie ma niczego bez odpowiedniej ceny…

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑