Wyszedł przez drzwi
I zrobił to z trzaskiem
(Oni zawsze tak robią!)
Został po nim bałagan
Sterta książek,
I nieczytelne notatki
Wyszedł przez drzwi
I zrobił to z trzaskiem
(Oni zawsze tak robią!)
Został po nim bałagan
Sterta książek,
I nieczytelne notatki
Gdy napotkasz gdzieś szafarza
(Co się przecież czasem zdarza!)
To nie klękaj przed szafarzem
Klęknij raczej przed Ołtarzem.
🙂
Jest twierdzenie, które mówi o tym, że nie ma niczego absolutnie niestwierdzalnego. A zatem, czy nie jest czasem tak, że Wszechświat po prostu potrzebuje jakichś istot samo świadomych, myślących, po to właśnie, by ktoś potwierdzał jego istnienie?
W osmaganym bryzami domostwie są okna wychodzące na noc.
I okna wychodzące na dzień.
Wsiadłem kiedyś do autobusu, spojrzałem na zgrabną dziewczynę w krótkiej spódniczce i pomyślałem sobie wtedy: jak podle było by zmuszać tę kobietę do zakrywania się od stóp do głów, tylko dlatego, że ja mam taki męski odruch.
Marzy mi się podróż konna.
Koniem białym lub kasztanem.
W tych jesiennych mrokach
Rozpaczliwie szukam iskry:
W galerii: „Z teki artysty ludowego Jana Bączyka z Czacza” nowe grafiki, a w zakładce: „Rzecz o Landgrafie” (Opowiadania) – dalsze przygody mojego Bohatera – refleksyjnego arystokraty i żołnierza.
Jestem przyzwyczajony do tego, aby biec.
Żeby coś osiągnąć trzeba się śpieszyć.
By niczego nie stracić – to samo…
Zaraz pójdę spać, ale bardzo się cieszę, że udało mi się przeżyć ten dzień bardzo spokojnie i fajnie.
© 2026 RobertGorczyński.pl
Designe By ilonaDESIGN — Góra ↑
Najnowsze komentarze