(Czyli najgłębsza tajemnica Czarownicy)
Czarownica szła ulicami miasta.
Bacznie przyglądała się ludziom.
Szczególnie tym o zasępionym spojrzeniu.
Miała mnóstwo pracy, bo było ich wielu.
Na pierwszy rzut oka odrzucała tych,
którzy mieli zbyt mało pieniędzy by czuć radość życia.
Ich spojrzenie było po prostu zmęczone, a rozmowy dotyczyły opóźnień i komunikacyjnych awarii.
Po wstępnej analizie odrzucała też zawiedzionych kochanków.
Ich spojrzenia były błędne, ale motywy oczywiste:
Idealna Dziewczyna. Idealny Chłopak.
Ich odlot był więc nader zrozumiały…
Najbardziej Czarownicę intrygowały samotne postaci w niezwykłych strojach i w dziwnych fryzurach.
I to one miały coś do powiedzenia!
Czaiła się więc Czarownica za rogami ulic i śledziła, gdzie idą…
A odwiedzały one bardzo dziwne miejsca.
Czasem takie, które szokowały nawet wiedźmę!
Czarownica jednak nie odpuszczała.
Chciała doskonalić swój kunszt.
Pragnęła też zyskać nowe eliksiry.
A co było dla niej najbardziej fascynujące?
A to, że najbardziej niezwykłe miejsca eksplorowała zawsze w towarzystwie kobiet,
A najmocniejsze eliksiry wypływały wprost z ich kochających się ciał…
Najnowsze komentarze